sobota, 9 marca 2019

Wyzwanie w 7 dni dookola biustu?


Wyzwanie w 7 dni dookoła biustu


Sklep Onlyher zaprosił do podjęcia wyzwania w '7 dni dookoła biustu'. Przez tydzień każdego dnia było inne zadanie do wykonania związane w jakiś sposób z naszym biustem. Dodatkowo były przesyłane materiały, które pozwoliły pogłębić wiedze np. przygotowania smacznych zdrowych smoothie czy jak się prawidłowo mierzyć. Na FB została również utworzona grupa, gdzie można się było dzielić efektami z realizacji każdego zadania na dany dzień. Były tez filmiki, pogadanki, co uważam za ogromny atut akcji :) Dziewczyny z OH oraz zaproszeni goście-eksperci chętnie też odpowiadały na pytania grupowiczek.


Dzień 1
Zmierz się i poznaj swój rozmiar korzystając z naszych wskazówek.
Musze się przyznać, ze po raz pierwszy w życiu schudłam 'z biustu' i moje obecne pomiary różnią się od tych typowych :)
W biuście obecnie mam ok. 97cm (dodatkowo zmierzyłam się w zwisie i wyszło ok. 103cm). Pod biustem brak większej zmiany - 71cm na ścisło, 73 na luźno.
Wg tabelki wychodzi mi rozmiar bardziej 70F/FF, ale jeśli biorę pod uwagę ukryte centymetry w zwisie, to jest już bliżej rozmiaru jaki mi zwykle pasuje 70FF/G.
Staram się mierzyć dość regularnie, noszę dobrze dobrane biustonosze. 



Dzień 2
Jak wygląda twoja bieliźniarka i co nosisz pod białe bluzki?
Hmm.. moja bielizna jest bardzo zróżnicowana, od bardzo miękkich modeli do sztywniaków, chyba tez pokrywam całą galę kolorystyczną. Białych rzeczy w zasadzie nie nosze (choć znajdzie się jakiś T-shirt), ale białe koszule mam, czasem trzeba się pokazać bardziej formalnie. Co zakładam pod białe rzeczy - zależny od humoru - czasem cielisty biustonosz (tak, wbrew pozorom takie tez posiadam, choć w malej ilości), czasem biały. Nie nosze za to do białej koszuli kolorowych biustonoszy - zwyczajnie mi się ta stylistyka nie podoba. Nie mam natomiast problemu, jeśli biustonosz biały czy cielisty odznacza się. Podobnie w większości wypadków nie przeszkadza mi jak są widoczne ciecia czy krawędzie. Wystające ramiączka to dla mnie cześć stylizacji a nie wada. No i ogólnie lubię mieć kolor biustonosza dopasowany do ubrania :)

 
(To tylko moja obecna wyjazdowa 'szuflada')

Dbam o moja bieliznę, piorę ją przede wszystkim ręcznie w niskiej temperaturze. Jeśli korzystam z pralki pilnuje temperatury prania, dbam by bielizna była zawsze w woreczki i by obroty wirowania nie były zbyt wysokie. Posiadam dość spora kolekcje biustonoszy, jedne nosze częściej, inne mniej, a są i takie 'kolekcyjce'. Posiadam tez bieliznę w rożnych zakresach rozmiarowych - od 70FF do 70GG/75G, bo przecież biust się zmienia.

Dzień 3
Poćwicz z nami
Sportowa bielizna nie jest mi obca i po zumbie bez stanika sportowego - już tego błędu nie popełniam! Oka sobie nie wybiłam, ale takiego dyskomfortu nie czułam chyba nigdy. Uważam ze ćwiczenia na biust są ważne, ale przyznaje ze na co dzień nie wykonuje ich zbyt regularnie. Śpię za to w biustonoszu (w tej roli najlepiej mi się sprawdza Royce Blossom) i staram się regularnie masować i kremować :) Widzę efekty nabiustne, a to chyba najważniejsze. Jak mieszkałam we Wrocławiu to regularnie chodziłam na intensywny fitness. Tutaj (w sensie w Japonii) moja codzienna aktywnością jest rower, gdyż moje miejsce pracy jest oddalone o ok. 5 km od domu i to na trasie pod góre.


Dzień 4
Zrób odżywczy koktajl/smoothie
Niestety dostęp do niektórych produktów spożywczych mam ograniczony, wiec zadanie wykonałam trochę bardziej 'po swojemu'.
Mój koktajl prezentował się tak:



Mleko i owoce! Mniam, mniam... Jeśli nie biust mi za to podziękuje, to na pewno podniebienie! Dla mnie śniadanko to obowiązkowo koktajl - dzięki temu 'nie meczę się' z tradycyjnym śniadaniem, czuje się lekko i nie zajmuje mi to dużo czasu.

Dzień 5
Wykonaj samobadanie piersi
Zadanie wykonane :) Regularnie (raz na rok) chodzę na USG, a na co dzień obserwuje swój biust - choćby codziennie go układając w biustonoszu. Bardzo popieram wszelkie akcje pro-zdrowotne-biustowe. Uważam, ze dbanie o biust to nie tylko dobrze dobrany biustonosz, ale i kontrolne badania. Dla smaku fotka z akcji 'Czas przypiersić rakowi' - koszulka rewelacyjna sprawdzała się również poza miejsce pracy :)



Dzień 6
Wykonaj maseczkę lub peeling
OK, tutaj trochę oszukałam - pod ręką mam zawsze maseczki w płachcie. (Owoce w Japonii są bardzo drogie i szkoda mi ich na maseczkę ;p) Peeling wykonałam za pomocą kosmetyku naturalnego jakim jest korund. Zdecydowanie polecam w 100%! 


Dzień 7
Zapytaj bliska osobę czy ma szczęśliwy biust
Razem z przyjaciółką wypełniliśmy ankietę :) Jej wynik to 5/6, wiec myślę ze jest dobrze. Mój jest podobny. Jak się zastanowię nad moimi bliskimi, to większość została przekonana do zmiany rozmiaru na właściwy. W moim obecnym miejscu pracy o biustonoszach jeszcze nie rozmawiałam... za to w sklepach istnieje pojecie brafittingu, a nawet są brafitterki. Jedna chciała mnie pomierzyć (zrezygnowałam z tej opcji, bo bym nic nie przymierzyła) i pokazywała jak mam sprawdzić czy obwód nie jest za luźny :)


Podsumowanie: 
Super akcja! Każdego dnia byłam bardzo ciekawa jakie to będzie nowe zadanie. Uczestnictwo w zabawie było przyjemne, zwłaszcza ze nie wymagało niczego problematycznego (nooo.. maseczka w płachcie liczy się, prawda?) Poznałam fajne przepisy na smaczne koktajle, z których na pewno skorzystam w przyszłości. Dziękuję Onlyher za organizacje tak przesympatycznej akcji!!! Czekam na kolejne :) A czy wy podjęłyście wyzwanie w '7 dni dookoła biustu'? Podobają wam się takie akcje?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz